
Willa Lentza 3D
Obejrzyj...Najbliższe wydarzenia
Dziś, Śr, 25/02
12:00
Zwiedzanie indywidualne
13:00
Zwiedzanie indywidualne
14:00
Zwiedzanie indywidualne
15:00
Zwiedzanie indywidualne
16:00
Zwiedzanie indywidualne
17:00
Zwiedzanie indywidualne
Aktualności

Relacja z koncertu
La Dolce Villa czyli Westend od parkietu. IV edycja
W piątek 25 lipca, ogród Willi Lentza znów rozbrzmiewał muzyką. Czwarte już wydanie „La Dolce Villa” zamieniło Westend w tętniące życiem miejsce spotkań, tańca i wspomnień – dokładnie tak, jak przed laty.

Relacja z koncertu
Juvenum Hortus. Fryderyk Chopin w Willi Lentza. Dzieła wszystkie. Natalia Zaleska.
W poniedziałek 21.07.2025 w Willi Lentza królowała muzyka Fryderyka Chopina – pełna głębi, emocji i wirtuozerii. Przy wypełnionej sali koncertowej wystąpiła Natalia Zaleska – pianistka młodego pokolenia, która zachwyciła publiczność nie tylko techniczną biegłością, ale i muzyczną dojrzałością interpretacji.

Felieton | Autor: Marek Koszur
Wspomnienie Szczecińskiego artystycznego śniadania na trawie.
Modra marynarka albo uczeń czarnoksiężnika – wersja szczecińska
Wprost nie mogę uwierzyć! Leje, zimno i wietrznie. A mamy przecież pierwszą dekadę lipca! Morze – a spuściłem je z oka tylko na chwilę, rozbisurmaniło się w nocy, podpływając pod same wydmy.
Wprost nie mogę uwierzyć! Leje, zimno i wietrznie. A mamy przecież pierwszą dekadę lipca! Morze – a spuściłem je z oka tylko na chwilę, rozbisurmaniło się w nocy, podpływając pod same wydmy.

Relacja z wydarzenia
Artystyczne śniadanie na trawie. Szczecińskie śniadanie.
W sobotę, 5 lipca 2025, ogród Willi Lentza ponownie wypełnił się radością, kolorami oraz wyjątkową atmosferą podczas drugiego w tym sezonie ŚNIADANIA NA TRAWIE! 🌳🥐🧺

Relacja z wydarzenia
Back to Front Painting. Zwiedzanie kuratorskie wystawy Mariana Kasperczyka w Willi Lentza.
W czwartek 3 lipca, Willa Lentza stała się miejscem wyjątkowego spotkania ze sztuką współczesną – odbyło się kuratorskie zwiedzanie wystawy Mariana Kasperczyka „BACK TO FRONT PAINTING”! 🎨✨🖼️
Ogłoszenie
Konkurs na stanowisko Dyrektora
OGŁOSZENIE O KONKURSIE NA KANDYDATA NA STANOWISKO DYREKTORA SAMORZĄDOWEJ INSTYTUCJI KULTURY POD NAZWĄ "WILLA LENTZA" W SZCZECINIE

Relacja z wydarzenia
KOLEKCJA DOERINGÓW POD LUPĄ. A słońce tamtego lata… – o obrazach Maxa Liebermanna ze szczecińskiej kolekcji Doeringów.
Za nami czwarte spotkanie z cyklu „Kolekcja Doeringów pod lupą”, które odbyło się dziś, 30 czerwca, o godzinie 18:00 w Willi Lentza. Gościem i przewodnikiem po świecie sztuki był Dariusz Kacprzak, który zabrał nas w niezwykłą podróż przez obrazy Maxa Liebermanna znajdujące się niegdyś w szczecińskiej kolekcji Doeringów.

Felieton | Autor: Marek Koszur
Piknikowy miszmasz czyli gotowana kukurydza.(Korespondencja własna z plaży w Międzyzdrojach – wyludnionych).
Tego się należało spodziewać.
Pustki! Jak na Marsie! Dlaczego? Nie wiem.
Przed rokiem – pokonanie autem odcinak 300 metrów trwało wiele minut. Ale zimą wzdłuż alei największych apartamentowców zamontowano pachołki, uniemożliwiające zjazd, schowanie się aut, przepuszczenie jednych, a tym samym – dzikie parkowanie. Nie powstały trakty spacerowe, nie ułożono chodników. Nie powstał ani jeden parking. Ale straż międzyzdrojska kosi mandaty, że aż piszczy!
Pustki! Jak na Marsie! Dlaczego? Nie wiem.
Przed rokiem – pokonanie autem odcinak 300 metrów trwało wiele minut. Ale zimą wzdłuż alei największych apartamentowców zamontowano pachołki, uniemożliwiające zjazd, schowanie się aut, przepuszczenie jednych, a tym samym – dzikie parkowanie. Nie powstały trakty spacerowe, nie ułożono chodników. Nie powstał ani jeden parking. Ale straż międzyzdrojska kosi mandaty, że aż piszczy!

Felieton | Autor: Janusz Wilczyński
Woda w kolorach i w słowach
Jeżeli planujemy letni urlop, to bardzo często szukamy miejsca wypoczynku z bliskim dostępem do urokliwej wody: szumiącej (morze, górski strumień), płynącej (rzeka) albo stojącej (staw lub jezioro). Niektórzy dodatkowo wybierają basen, który zapewnia możliwość kąpieli bez względu na niespodzianki pogodowe, jakich nasz klimat nam nie szczędzi. Bo zdarzają się takie dni, nawet w lipcu i sierpniu, gdy deszcz zacina niemiłosiernie, a temperatura w dzień sięga zaledwie 12 stopni!

Felieton | Autor: Janusz Wilczyński
Czytanie na łonie natury
Nareszcie lato rozłożyło u nas swoje manatki! Co prawda w torbach i walizkach przyniosło nie tylko słońce i deszcz (wyłącznie w nocy opadów by się chciało), ale także porywiste wiatry, burze i rozhuśtane temperatury: od kilkunastu do ponad trzydziestu stopni. Taka pogoda przypomina dzieło literackie albo malarskie w duchu ekspresjonizmu: atmosfera ziemska wokół nas silnie wyraża emocje i subiektywne odczucia swe, niczym artysta ekspresyjny deformujący rzeczywistość i operujący intensywnymi kolorami. Cóż zrobić? Na pogodę wpływu nie mamy, ale jednak w tym pogodowym rollercosterze można znaleźć godziny względnego spokoju i stabilności pod kopułą nieba. I to jest ten czas, żebyśmy zaatakowali naturę kulturą: uzbrojeni w leżak, hamak, materac, koc udajemy się na teren zielony, aby wśród ptasich świergotów, szumu drzew i strumyka (o ile takowy jest w pobliżu) czytać książki. A jest co czytać, bo codziennie w kraju nad Odrą i Wisłą wydawanych jest około stu książek! Wszystkich nie damy rady nawet przekartkować, ale w tym przypadku usiłowanie, aby tego dokonać jest ze wszech miar chwalebne. Z zastrzeżeniem, że sięgniemy i wgryziemy się w tytuły, które nam polecili: nasi czytelniczy guru, lekturowi blogerzy czy portale dla moli książkowych. A i tak wszystkich nie przeczytamy…